WeekendowaPiekarnia
Blog > Komentarze do wpisu

Drożdżowa chałka

Pyszna, maślana chałka z masłem i miodem, do tego mocna, gorąca herbata. Oto przepis na idealny podwieczorek:)

W oryginalnym przepisie Nutinki zaplata się jedną bułkę i piecze w foremce. Ja użyłam tego przepisu do zrobienia dwóch rumianych chałek.

Składniki (na 2 duże chały):

3 szklanki mąki (użyłam 2 szkl. mąki przennej i 1 szkl. mąki chlebowej jasnej),

1/3 szklanki ciepłego mleka,

1 jajo,

1 żółtko,

10 dag masła,

1/4 szklanki cukru,

szczypta soli

Na rozczyn:

2,5 dag drożdży,

1 łyżka mąki,

1 łyżeczka cukru,

1/3 szklanki ciepłego mleka

Na kruszonkę:

1/4 szklanki mąki,

2 łyżki cukru,

2,5 dag masła

Do posmarowania:

1 białko

Składniki rozczynu dokładnie wymieszać i odstawić. W misce wymieszać mąkę, cukier i sól, dodać rozczyn i pozostałe składniki. Ciasto wyrobić i odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.

Ciasto powtórnie wyrobić i podzielić na dwie części. Z każdego kawałka uformować po trzy wałki i zapleść chałki. Odstawić do wyrośnięcia pod ściereczką.

Wymieszać składniki kruszonki, żeby powstały grudki. Wierz obu chałek posmarować lekko roztrzepanym białkiem i posypać kruszonką.

Chałki piec do zrumienienia, ok. 40 min.

Tutaj można obejrzeć filmik, jak zaplatać chałki na kilka sposobów. Ja na początek zaplatałam z trzech wałków, ale kiedyś na pewno spróbuję zrobić bardziej skomplikowane sploty :)
czwartek, 08 maja 2008, aklat
Tagi: jaja mleko masło
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/05/08 17:21:48
Heh, ja po ostatnich nieudanych drożdżowych wypiekach jakoś boję się drożdży, ale z nimi to chyba jest tak, że trzeba im stawić czoło i próbować aż się uda! Twoja chałka wygląda baardzo apetycznie! Pozdrawiam!
-
2008/05/09 00:36:49
kusi mnie ta chalka i kusi, ale poki co zawieszam dzialalnosc drozdzowa, bo drozdzy nie mam! :-(
-
2008/05/09 09:44:33
Piękna jest Twoja chałka. Ja tez pieklam , uwielbiam taką chałeczkę posmarowaną maselkiem i dżemikiem i popijaną cieplym mleczkiem :)
-
2008/05/11 15:09:12
Justynko ja też ostatnio miałam problemy z drożdżami, okazało się że drożdże drożdże nie równe, teraz już wiem jakie kupować :) Powodzenia w dalszych próbach :)
Cudawianki mnie też długo kusiła, ale w końcu uległam :)
Majanko wiesz co dobre :) Popieram, też taką uwielbiam :)
-
Gość: kamilla2@poczta.onet.pl, static-ip-77-89-109-174.promax.media.pl
2009/02/08 20:00:58
jstnk i wszyscy którzy macie problemy z drożdżami. Ciasta drożdżowe są najprostszymi ciastami, trzeba tylko pracować wedle "ich toku myślenia" i szanować to co lubią. Drożdże kochają cukier. W cukrze rosną, sól w dużej ilości je zabiją. Dlatego rozczyn robimy z cukrem. Drugą ważna sprawą jest temperatura. Mleko, tłuszcz płynny (płyny), powinny być ciepłe. Najprościej by ocenić prawidłową temp.jest wsadzić paluszka do płynu i policzyć do 10. Jeśli po tym czasie nie wyskoczymy ze skóry i uznamy że wytrzymujemy z uśmiechem na twarzy, to możemy mieć pewność że i nasze drożdże to przeżyją. Ostatnią sprawą jest cierpliwość do rosnącego ciasta.Najlepiej postawić miskę z ciastem przykrytą CZYSTĄ ściereczką na garnku z gorącą, ale nie gotującą się wodą. Ja zawsze gotuję sobie wodę w garnku 1/4 jego wysokości, a po zagotowaniu się wody, zdejmuje garnek z ognia i stawiam na niego miskę z ciastem. Najlepsze są metalowe miski. Inaczej postępujemy z ciastem półfrancuskim w którym zawartość tłuszczu stałego jest wysoka. Temperatura by go rozpuściła tworząc w efekcie totalną klapę. To ciasto powinno rosnąć w lodówce.Spokojna głowa, wyrośnie. W razie pytań piszcie na mojego maila, a ja lecę zaplatać swoją chałkę bo rodzina krzyczy, że ucieka z miski :O!!!