WeekendowaPiekarnia
Blog > Komentarze do wpisu

Chlebowe zaległości

Rozleniwiłam się bardzo. Gotować gotuję, piec piekę, ale robić zdjęć mi się nie chcę, a jak już jakimś cudem je zrobię to zalegają tygodniami w komputerze. Te też długo czekały na publikacje.

Ostatnio moja domowa piekarnia działa pełną parą, szczególnie że znowu mam zakwas(!), którym podzieliła się ze mną moja siostrzyca. Kto by pomyślał, do niedawna kuchnia to była raczej moja domena. A teraz, gdy moja siostra ma piękną, nową kuchnię i działa w niej pełna parą, to ja dostaję od niej zakwas i podpatruję przepisy na ciasta i inne smakołyki :) Dobrze mieć taką siostrę, bo pewnie zanim bym się zmobilizowała i nastawiła swój zakwas minąłby pewnie kolejny rok.

A tak już dziś mogę się cieszyć zakwasowymi chlebami. Takim na przykład Borodinskim, który upiekłam w ciągu ostatnich dwóch tygodni trzy razy. I jeszcze mi się nie znudził. Lekko kwaskowy, z ciekawym posmakiem kolendry i bardzo szybki w przygotowaniu.



Borodinsky

przepis podany przez Tatter na Cincinie

proporcje na foremkę o długości 20 cm


337 g zakwasu,
285 g mąki żytniej,
1 1/4 łyżeczki soli,
120 g wody,
30 g melasy,
1 łyżeczka mielonej kolendry

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać łyżką i przełożyć do wyłożonej papierem keksówki. Wygładzić wierzch wilgotną dłonią i przykryć folią. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 6 h, aż ciasto wypełni prawie cała foremkę.
Piec 55 minut w 200 stopniach.

Chleb na mące żytniej razowej wyrastał mi znacznie dłużej (przeszło 8 h) niż ten na mące żytniej chlebowej (ok. 4 h). Oba były tak samo dobre :)

*   *   *
Kolejny wypiek to chleb o bardzo ciekawym smaku. Podobnie jak Borodinsky pieczony był w jednej z edycji Weekendowej Piekarni. Upiekłam go w formie chrupiących bagietek i w takiej postaci idealnie nadaje się do zup lub sałatek. Pyszne i koniecznie do powtórzenia.



Bagietki z cebulką i białym winem
przepis cytuję za Ptasią

500g mąki pszennej (chlebowej lub mieszanki 1:1 zwykłej i chlebowej),

15 g świeżych lub 1,5 łyżeczki drożdży instant,

ok. 150ml (patrz przepis) białego wina,

130-150ml letniej wody,

2 łyżki masła,

2 małe cebule,

1,5 łyżeczki soli

Stopić masło i zeszklić drobno posiekaną cebulę. Zdeglasować patelnię 1/4 szklanki (ok. 60 ml - 4 łyżki) białego wina. Odcedzić cebulkę od płynu, ten ostatni zachować. Lekko wystudzić.

Odcedzony płyn winno-cebulowy dopełnić białym winem do 150ml. Wymieszać mąkę z solą i drożdżami, pomału dodać wino i wodę, stale mieszając. Proponuję zacząć od 130 ml wody, gdyż zauważyłam, że cebula później także oddaje wilgoć i musiałam podsypywać mąką podczas wyrabiania; zawsze można dodać odrobinę wody później. Na koniec dodać cebulę. Wyrobić krótko ciasto, by wszystkie składniki się połączyły. Przykryć, odstawić na 10 min. Po tym czasie wyrabiać ciasto ręcznie lub mikserem, aż będzie miękkie i sprężyste (ok. 10-15 minut), nie powinno się kleić. Uformować kulę, przełożyć do natłuszczonej miski, odstawić do wyrastania na ok. 1,5 h (w 1/2 czasu wyrastania chleb odgazować i złożyć).

Po czasie wyrastania chleb odgazować, podzielić na 2 części i uformować. Ja lubię pulchne bagietki/torpedy, ale mogą być bochenki okrągłe lub owalne. Odstawić do wyrastania - do podwojenia objętości - na ok. 35-45 minut.

Przed pieczeniem chlebki naciąć. Piec w 230 st. C, w naparowanym piekarniku, 20-25  minut (aż chleb będzie głuchy od spodu); ja piekę na kamieniu, nagrzanym 1 h przed pieczeniem.


środa, 17 lutego 2010, aklat

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
majanaboxing
2010/02/17 22:56:20
Oj piękne te bagietki i piękny chlebek! Ja tez ich jeszcze nie robiłam i koniecznie kiedyś musze się wziąć. Cudownie u Ciebie się prezentują.
Pozdrawam:)
-
gosiaa99
2010/02/17 23:15:52
Skusiłaś mnie tymi bagietkami , wyglądają tak puszyscie :)
-
agatka.twojemoje
2010/02/18 09:08:47
Piękne, udane wypieki :)
na bagietki czaję sie od dłużeszgo czasu. Pora się zmobilizować:)

pozdr
agata
-
ewena
2010/02/18 09:59:04
I chleb i bagietki, piękne!..:)
-
mafilka
2010/02/18 10:42:40
Borodinski pierwszy raz był u mnie raczej klapą, ale to wina zakwasu była ;) Teraz juz, juz miałam go robic, ale... bliny na zakwasie przez Alę i Majanke mi się wcisnęły i znów musze sobie nachodowac odpowiednią ilość :)
Ale upieke, bo Twój wygląda smakowicie :)
-
aga-aa
2010/02/18 12:33:00
fajnie mieć siostrę i czegoś się od niej uczyć...
chociaż jedynaczka też ma fajnie ;)
a pieczywko super!
-
2010/02/18 18:35:22
chleby jak marzenie
-
2010/02/18 22:05:12
Wspaniale wygląda :)
-
2010/02/19 13:39:15
Pięknie Ci wyszły wypieki, chlebek pyszny (piekłam) ale tego z cebulka jeszcze nie...
Pozdrawiam.