WeekendowaPiekarnia
Kategorie: Wszystkie | przepisy | wydarzenia
RSS
poniedziałek, 30 marca 2009

To kolejna 25. już edycja Weekendowej Piekarni, jej gospodyni Agatka z bloga Twoje&Moje wybrała do pieczenia między innymi pyszne, włoskie bułeczki. Nie byłam pewna czy znajdę czas na ich upieczenie, ale udało się. Między pisaniem pracy magisterskiej i bawieniem kilkutygodniowego siostrzeńca wygospodarowałam chwilę, bo tyle wystarczy by zagnieść ciasto i uformować bułeczki, i upiekłam te przepyszne, aromatyczne, delikatne, mięciutki i jednocześnie sprężyste bułeczki. Bardzo dużo tych przymiotników, ale jestem nimi zachwycona i na pewno upiekę je jeszcze nie raz. 

A najbardziej smakowały mi jeszcze ciepłe bez żadnych dodatków. Choć przypuszczam, że do letniej sałatki z mnóstwem warzyw i vinegretem były by jak znalazł :) 

Dziękuję Agatko za genialny przepis :)

 

 

Składniki (na 10-12 bułeczek):

Biga:

2g świeżych drożdży,

100g ciepłej wody,

200g mąki

Wymieszać dokładnie składniki i odstawić do wyrośnięcia 3 h w temperaturze pokojowej a następnie wstawić na noc do lodówce. Moja biga wyrastała ok. 5 h w temperaturze pokojowej.

Ciasto właściwe:

10g drożdży,

150g wody,

280-320g mąki,

140g ugotowanych ziemniaków,

2 płaskie łyżeczki soli,

1 łyżka oliwy,

10 g drobno posiekanej bazylii (użyłam 2 łyżeczek suszonej)

Składniki ciasta połączyć z bigą i wyrabiać kilka minut, aż ciasto będzie elastyczne, ale dosyć luźne. Zostawić na 1 h do wyrośnięcia, następnie uformować bułeczki i odstawić je pod przykryciem na kolejną godzinę do wyrośnięcia. Bułeczki naciąć i piec ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. 

sobota, 21 marca 2009

Upiekłam :) I bardzo się cieszę, że tym razem nie zmniejszyłam proporcji, tak jak to robię zazwyczaj. Bo chleb jest pyszny i bardzo, bardzo wiosenny. Aromat koperku jest delikatnie wyczuwalny i sprawia, że chleb ma niepowtarzalny, "świeży" smak. Jeden bochenekjuż zniknął.

Przepis znajduje się tutaj. Z braku mąki chlebowej zrobiłam własną mieszankę dodając mąkę białą pszenną, graham i razową mniej więcej w proporcjach 1:1:1. Użyłam całej przewidzianej w przepisie mąki i mimo to ciasto było mocno wilgotne, na szczęście wyrabiało się całkiem przyjemnie i podsypywanie mąką nie było konieczne. Darowałam też sobie całą zabawę z wstawianiem naczynia z wodą do piekarnika, jedynie włożyłam chleb do naparowanego piekarnika.

wtorek, 17 marca 2009

WeekendowaPiekarnia

W tym tygodniu mam zaszczyt poprowadzić kolejną Weekendową Piekarnię, to już nasze* 24. spotkanie. Dziękuję Margot za powierzenie mi tej funkcji :) Tak szczęśliwie się składa, że w ten weekend wypada też pierwszy dzień wiosny (jest co świętować!), dlatego wybrałam bardzo wiosenny chleb. Przepis jest prosty, więc jego wykonanie nie powinno przeszkodzić w sobotnio-niedzielnym spacerze, a główny składnik - świeży koperek - nada bochenkowi prawdziwie pierwszowiosenny charakter.

Przepis pochodzi ze strony Scrapping the Skillet. W przepisie zachowałam oryginalne miary (jeśli ktoś będzie z nich korzystał to przypominam, że 1 cup = 250 ml), a w nawiasach znajdują się wagowe odpowiedniki przeliczone na gramy.

Chleb ze świeżym koperkiem

Sponge:

1 cup (226,7 g) letniej wody,

1/2 łyżeczki drożdży instant,

1 1/4 cup (148,8 g) mąki chlebowej,

1/4 cup (28,3g) mąki **

Ciasto właściwe:

cały sponge,

1 cup (58,6 g) świeżego koperku, posiekanego,

226,7 g jogurtu naturalnego,

1 1/2 łyżeczki soli,

1/2 łyżeczki drożdży instant,

1 1/4 - 1 1/2 cup (148,8 - 177 g) mąki chlebowej,

1 1/4 - 1 1/2 cup (148,8 - 177 g) mąki **

 

Wymieszać składniki sponge i zostawić pod przykryciem na 3-12 h, w temperaturze pokojowej. 

Sponge wymieszać z resztą składników, mąkę najlepiej dodawać partiam i dostosować jej ilość do wilgotności ciasta. Wyrabiać 5 minut (jeśli mikserem to na 2 prędkości). Pozostawić ciasto na 10 minut, żeby odpoczeło i powtórnie zagniatać przez 5 min. Ciasto umieścić w lekko naoliwionej misce i zostawić do wyrośnięcia na 1 h lub do momentu, aż  podwoi swoją objętość. Uformować 1 lub 2 bochenki dowolnego kształtu. Bochenki pozostawić do wyrośnięcia na 45-90 minut. 

Rozgrzać piekarnik do  250 stopni mniej więcej w połowie czasu wyrastania chleba. 10 minut przed pieczeniem wstawić do piekarnika naczynie z wodą. Temperaturę w piekarniku przykręcić do 220 stopni i wstawić bochenek. Piec 15 minut, po tym czasie wyjąć naczynie z wodą i piec kolejne 10-15 minut. Gotowy bochenek powinien wydawać głuchy odgłos jeśli się go popuka od spodu. Pozostawić chleb na kratce na 2 h, aż zupełnie ostygnie.

 

* udało mi się uczestniczyć dopiero w czterech edycjach :)

** w oryginale jest to white whole wheat flour, czyli mąka typu 1600, w Polsce raczej niedostępna, ale można użyć mąki razowej typ 2000 i chlebowej w proporcjach 3:1 i powinno się zgadzać (mniej więcej :)) 

niedziela, 15 marca 2009

Gdy kilka dni temu zobaczyłam te ciasteczka na blogu Baking Obsession wiedziałam, że nie będę mogła im się oprzeć. Nie dość, że zdjęcia są zachwycające, to główny składnik: słodko-słony karmel, tak podziałał na moją wyobraźnię i kubki smakowe, że szybko upiekłam ciasteczka i ozdobiłam je kleksem tego wspaniałego w smaku karmelu. Kilka ziarenek gruboziarnistej morskiej soli dodatkowo podkreśla słony smak i sprawia, że ciasteczka smakują wyjątkowo wybornie.

Zainspirowana przepisem Very, zrobiłam własną wersję tych ciasteczek. Kruche, razowe spody w smaku przypominają ciasteczka digestive, a zrobiony przeze mnie karmel jest bardzo prosty, uszlachetniony jedynie odrobiną soli i wanilii.

Z podanych proporcji wychodzi ok. 20 ciasteczek.

Składniki na ciasteczka:

70 g miękkiego masła,

60 g drobnego cukru,

1 jajko,

120 g mąki razowej pszennej,

100 g mąki białej pszennej,

1/2 łyżeczka soli,

szczypta proszku do pieczenia

Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodać jajko i utrzeć razem. Wsypać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać, aż powstaną grudki. Dłońmi zlepić ciasto w kulę i schłodzić w lodówce.

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Z ciasta odrywać kawałki wielkości orzecha włoskiego, toczyć z niego kulki, lekko spłaszczać i kłaść na papierze do pieczenia. Końcem drewnianej łyżki robić w cieście wgłębienia. Ciasteczka piec ok. 15-20 min, aż zaczną się rumienić. Wyjąc z piekarnika i ostudzić.

 

Składniki na karmel:

100 g cukru,

120 g śmietanki kremówki,

1 łyżka masła,

1/2 łyżeczki soli gruboziarnistej,

1 łyżeczka cukru waniliowego

Cukier podgrzewać w niewielkim rondelku. Gdy zacznie się topić przy brzegach delikatnie mieszać, żeby się nie przypalił. Gdy cukier się skarmelizuje i nabierze jasnobrązowego koloru dodać masło i mieszać, aż się rozpuści. Następnie wlać śmietankę (Uwaga! może pryskać) i gotować mieszając, aż karmel się rozpuści i zgęstnieje. Gotowy karmel zdjąć z ognia, dodać sól i cukier waniliowy i dokładnie wymieszać.

Dodatkowo:

gruboziarnista sól do posypania

Napełniać zagłębienia w ciasteczkach lekko ostygłym karmelem. Wierzch posypać kilkoma ziarenkami soli.

Smacznego!

czwartek, 12 marca 2009

Już kilka lat nie jadłam hummusu, wyłącznie z powodu mojego lenistwa. To straszne niedopatrzenie udało mi się w końcu naprawić, a to wszystko za sprawą Cynamonny, która prowadzi właśnie na Cincinie Tydzień kuchni arabskiej. Po prostu nie mogłam się nie przyłączyć :) Szybciutko zmiksowałam składniki pasty i hummus gotowy. Znacznie więcej czasu zajęło mi pieczenie pit. No bo jak to tak: hummus bez pity? Nie może być :)

Proporcje zaczerpnełam ze strony Pesto.

Składniki:

1 szklanka ugotowanej cieciorki (użyłam cieciorki z puszki),

2 ząbki czosnku,

3 łyżki soku z cytryny, 

2 łyżki tahiny,

2 łyżki oliwy,

sól

Tahinę zastąpiłam 2 łyżkami sezamu podprażonymi na suchej patelni. Po ostygnięciu ziarna sezamu zmieliłam w młynku do kawy i wymieszałam z 2 łyżkami oliwy.

Czosnek posiekać, dodać kilka łyżek wywaru z gotowania lub zalewy z puszki i razem z pozostałymi składnikami dokładnie zmiksować. Przełożyć do miseczki i podawać, do pieczywa lub pokrojonych w słupki warzyw. Pycha!

wtorek, 10 marca 2009

czyli uszy Hamana.

Cisteczka te jedzone są w trakcie żydowskiego święta Purim. Według tradycji Haman postanowił zgładzić wszystkich Żydów, w tym celu używając losów (hebr. purim - los) wyznaczył dzień kiedy ma to nastąpić. Jednak los się odwrócił i Mordechaj wraz z królową Esterą uratowali naród żydowski przed zagładą.

Jest to więc bardzo radosne święto, w trakcie którego bawi się, obdarowuje podarkami, je słodycze i pije, dużo pije, tak żeby nie można było odróżnić imienia Mordechaja od Hamana :)

Już któryś rok z kolei chciałam upiec te słodkie ciasteczka, i za każdym razem przypominałam sobie o tym zbyt późno. W tym roku w końcu mi się udało i dziś w święto Purim upiekłam uszy Hamana. Ciasto jest bardzo kruche (już myślę o wykorzystaniu tego przepisu do tarty), a nadzienie aromatyczne i słodkie, delikatnie przełamane odrobiną skórki z cytryny. Pyszne!

Ale ostrzegam ciasteczka są bardzo, bardzo słodkie i najlepiej smakują popijane gorzką herbatą.

Przepis z "Kuchni żydowskiej" Marleny Spieler.

Składniki na ciasto:

115 g miękkiego masła,

1 szklanka drobnego cukru,

2 łyżki mleka,

1 jajko,

1 łyżka cukru waniliowego,

szczypta soli,

ok. 2 szklanek mąki

Nadzienie:

1 szklanki zmielonego maku,

120 ml mleka,

garść rodzynek,

3 łyżki cukru,

2 łyżka miodu,

1 łyżeczka skórki otartej z cytryny,

1 łyżeczka cukru waniliowego

Masło ucierać z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. W miseczce wymieszać jajko, mleko i sól. Do masła dodawać partiami na przemian masę jajeczną i mąkę. Podana ilość mąki jest orientacyjna, w razie potrzeby można dodać mniej lub więcej, tak aby uzyskać zwarte i miękkie kruche ciasto. Ciast wstawić na minimum 1 h do lodówki.

Nadzienie makowe: Wszystkie składniki (oprócz cukru waniliowego) wymieszać w rondelku i podgrzewać 5-10 min, aż masa zgęstnieje. Dodać wanilię i odstawić do ostygnięcia.

Ciasto rozwałkować na grubość 5 mm i wycinać szklanką krążki. Na każdy krążek położyć po 1 łyżeczce nadzienia i zlepiać brzegi tak, żeby utworzyły trójkąt, lekko dociskając ciasto do nadzienia.

Piec ciasteczka 15-20 min w 180 stopniach.

 
1 , 2