WeekendowaPiekarnia
Kategorie: Wszystkie | przepisy | wydarzenia
RSS
niedziela, 27 kwietnia 2008

Idealny jako urodzinowy tort!

Specjalnie na urodziny przyjaciółki upiekłam mini-tort w kształcie serca z tego przepisu i wszyscy, szczególnie solenizantka (pozdrowienia dla Iwonki :-)), byli zachwyceni. Większość gości zamówiła sobie na własne urodziny taki sam tort. Lepszej rekomendacji chyba nie trzeba. :)

A przepis Nigelli pochodzi z blogu Dorotuś. Minimalnie zmieniłam proporcje kremu, żeby był mniej słodki.

Składniki na ciasto:

200 g mąki,

200 g cukru pudru,

1 łyżeczka proszku do pieczenia,

½ łyżeczki sody oczyszczonej,

40 g kakao,

175 g miękkiego masła,

2 jajka,

2 łyżeczki cukru waniliowego,

150 ml śmietany 18%

Składniki na krem:

50 g masła,

175 g dobrej jakości gorzkiej czekolady,

250 g cukru pudru,

1 łyżeczka miodu,

125 ml śmietany 18%

Wszystkie składniki ciasta włożyć do miski i dokładnie wymieszać mikserem. W oryginalnym przepisie należy ciasto upiec w dwóch okrągłych foremkach, ok. 30 min. Ponieważ część ciasta wykorzystałam do zrobienia mini-tortu, dlatego masy starczyło mi tylko na jeden krążek ciasta. Delikatnie nasączyłam go likierem Amaretto.

Czekoladę rozpuścić z masłem w kąpieli wodnej. Dodać miód, śmietanę i dokładnie wymieszać. Nadal mieszając dodać cukier puder. Miksować, aż masa będzie gładka. Ja mieszałam chyba trochę za krótko gdyż czuć było nie rozpuszczony cukier puder, lepsza byłaby zupełnie gładka masa.

Krążek ciasta posmarować 1/3 kremu, przykryć drugim krążkiem. Wierzch i boki pokryć kremem, robiąc końcem noża zawijasy.

sobota, 26 kwietnia 2008

Sezon szpinakowy czas zacząć!

Kluski według tego przepisu robię od kilku lat, gdy tylko pojawi się na straganach świeży szpinak. A pomysł na nie zaczerpnęłam od Roberta Makłowicza, który prezentował te kluseczki w jednej ze swoich "Podróży...". Szpinakożercy powinni być zachwyceni. Osobom, które nie przepadają za szpinakiem, też powinny smakować. Aromat szpinaku jest delikatny, podkreślony lekko czosnkowym masłem.

Składniki:

ok. 60 dag świeżego szpinaku,

40 dag półtłustego białego sera,

1 jajko,

ok. 1 szklanki mąki,

gałka muszkatołowa,

sól, pieprz,

2-3 łyżki masła,

1 ząbek czosnku

Szpinak zblanszować krótko aż zmięknie, dokładnie odcisnąć i ostudzić. Szpinak drobno posiekać, wymieszać z serem, jajkiem, szczyptą gałki i mąką. Ciasto podzielić na części, z każdej uformować wałek 2-3 cm średnicy i podzielić na kawałki. Z każdego utoczyć w dłoniach kulkę, dłonie można oprószyć mąką.

Kluski wrzucać na osolony wrzątek i gotować 2-3 minuty od momentu wypłynięcia na powierzchnię.

Na patelni rozpuścić masło. Wrzucić ząbek czosnku zmiażdżony brzegiem noża i potrzymać chwilę na wolnym ogniu, żeby masło przeszło aromatem czosnku. Czosnek wyłowić.

Na talerzu polać kluski czosnkowym masłem i posypać świeżo zmielonym zielonym pieprzem.

Proporcje podaję orientacyjne, zawsze robię je na oko. Należy tylko pamiętać, że im lepiej odciśnięty szpinak tym mniej potrzeba mąki i kluski wychodzą delikatne, rozpływające się w ustach.

piątek, 25 kwietnia 2008

Ostatnio odkryłam świetne źródło przepisów: anglojęzyczne książki kucharskie, które wynajduję w ciuchlandach. Teraz w prawie każdym lumpeksie jest koszyk lub półka z książkami, a wśród nich prawdziwe kulinarne perełki.

Ten przepis pochodzi z mojego ostatniego nabytku: "The Big Book of Beautiful Biscuits" serii The Australian Women's Weekly. O tym wydawnictwie naczytałam się i naoglądałam między innymi na blogu Dorotuś. Możecie sobie wyobrazić moje zaskoczenie i radość gdy natrafiłam na tą książkę. Pełno w niej wspaniałych przepisów, a do każdego dołączone jest bardzo apetyczne zdjęcie. Długo nie mogłam się zdecydować, który przepis wypróbować jako pierwszy.

Przepis lekko zmodyfikowałam. Wychodzi ok. 15 niedużych ciasteczek.

Składniki:

1 białko,

1/2 łyżeczki miodu,

120 g migdałów,

1/3 szklanki cukru,

kilka łyżek cukru pudru,

płatki migdałów do przybrania

Migdały zmielić (ja zmieliłam migdały ze skórką, choć można je najpierw sparzyć i obrać) lub kupić już mielone i wymieszać z cukrem. Białko ubić z miodem na sztywną pianę i wymieszać z migdałami. Wstawić do lodówki na ok. 12 h.

Łyżeczką nabierać porcje masy migdałowej i formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczać je w cukrze pudrze i układać na papierze do pieczenia. W każdą kulkę wcisnąć po kilka płatków migdałowych i rozpłaszczyć ciastka łyżeczką. Piec około 20 min, aż do zrumienienia.

Ciasteczka wychodzą lekko kruche z ciągnącym, miękkim środkiem.  

Tagi: miód
10:34, aklat , przepisy
Link Komentarze (4) »
sobota, 19 kwietnia 2008

... z kozim serem, liśćmi botwiny i balsamicznym vinegretem.

Niedawno na blogu White Plate pojawił się przepis na pyszną sałatkę z buraczkami, niedługo potem odkryłam inny równie smakowity przepis na sałatkę z burakami w roli głównej. Dłużej nie mogłam czekać i gdy tylko pojawiła się młoda botwinka zabrałam się do dzieła i wymyśliłam własną wersję tej sałatki, łączącą oba te przepisy.

I efekt przerósł moje oczekiwania. Ta sałatka to pyszne połączenie słodkich, aromatycznym buraków z kwaskowatym vinegretem, a do tego delikatny kozi ser i świeże liście botwiny. Hmmmm... Do tego polecam użyć świeżo zmielonego pieprzu oraz gruboziarnistej soli i zapewniam że efekt wam się spodoba.

Składniki:

3 średniej wielkości buraki,

1 cebula,

pęczek botwinki - same listki,

60 g koziego sera

Marynata:

ok. 3 łyżki oleju z pestek winogron,

1 łyżka octu balsamicznego,

1 łyżka miodu,

szczypta ostrej papryki,

sól, pieprz

Sos:

2-3 łyżki oleju z pestek winogron,

1 łyżka octu balsamicznego,

1/2 łyżeczki miodu,

szczypta suszonej bazylii (choć lepsza byłaby świeża),

sól, pieprz

Buraki i cebulę obrać, umyć i pokroić na półtalarki. Marynatę wymieszać dokładnie w misce, przełożyć do niej warzywa i chwilę potrząsać, żeby marynata pokryła je ze wszystkich stron. Piec około godziny.

W między czasie wymieszać dokładnie składniki sosu i odstawić. Podane przeze mnie proporcje nie są dokładne, po wymieszaniu składników dodałam jeszcze troche octu, troche miodu, aż sos nabrał odpowiedniego smaku.

Z botwinki oberwać listki, umyć je i osączyć. 

Na półmisek wyłożyć botwinę, na to gorące jeszcze warzywa i pokruszony kozi ser. Wszystko obficie polać sosem i zaraz podawać.

środa, 16 kwietnia 2008

To ciasto jest przykładem na to, że najprostsze rzeczy są najlepsze, a w tym przypadku najsmaczniejsze.

Zastanawiałam się w jaki sposób można je ulepszyć. Ale ciasto jogurtowe jest tak zachwycające w swojej prostocie, że nie potrzebuje żadnego ulepszania. Najlepiej smakuje samo lub posmarowane ulubioną konfiturą. A do tego kubek gorącej herbaty.

Jedynie czasami piekę to ciasto w formie misiów z żurawinowym nadzieniem. Do foremek-misiów nakładam jedną warstwę ciasta, na środek łyżkę dżemu z żurawin lub innej kwaśnej konfitury i przykrywam całość resztą ciasta. Taką porcję bez problemu można zabrać na wycieczkę lub do pracy na drugie śniadanie. Pycha!

 

 

Składniki:

2 jajka,

1/3 szklanki cukru,

1 łyżeczka cukru waniliowego,

2 czubate łyżki jogurtu naturalnego,

25 g miękkiego masła,

1 szklanka mąki,

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dalej miksując dodać po kolei masło, jogurt i mąkę z proszkiem do pieczenia. Ciasto przełożyć do foremek wysmarowanych masłem i obsypanych bułką tartą. Piec ok 40 min.

Podane proporcje starczają na dwie małe foremki babki i jednego misia. Żeby upiec pełnowymiarowe ciasto wystarczy podwoić składniki lub skorzystać z oryginalnego przepisu z Mojej kuchni nad Atlantykiem.

 

 

środa, 09 kwietnia 2008

Szukałam przepisu na proste, szybkie w wykonaniu i efektowne słodkości. Chciałam sprezentować koledze na urodziny taki nietypowy prezent.

Przez chwilę zastanawiał się nad czekoladowymi truflami (przepis na nie, na pewno tu zaprezentuje), ale z braku dobrej jakości gorzkiej czekolady, zdecydowałam się na domowe bounty. I to był strzał w dziesiątkę. 

Ten przepis po raz pierwszy pojawił się chyba u Dagmary, i wcale się nie dziwię, że w krótkim czasie zagościł też na kilku innych blogach. 

 

Składniki:

200 g wiórków kokosowych,

100 ml śmietanki 30%,

70 g cukru pudru,

70 g masła,

łyżeczka cukru waniliowego,

2 tabliczki mlecznej lub białej czekolady

Wiórki kokosowe wymieszać z pozostałymi suchymi składnikami. Śmietanę podgrzać z masłem i połączyć z wiórkami. Dokładnie wymieszać i schować do lodówki na 20-30 min. Ze schłodzonej masy formować kulki i układać na papierze pergaminowym.  Schować je do zamrażalnika na kilka minut i w tym czasie rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej. Po kolei zanurzać kulki w rozpuszczonej czekoladzie. Włożyć do lodówki, żeby czekolada stężała.

W trakcie ich robienia okazało się, że obtoczenie kokosowych kulek w czekoladzie wcale nie jest takie proste. Schłodzone w lodówce, pod wpływem ciepłej czekolady rozpadały się, dlatego wygodnie jest je zostawić na chwilę w zamrażalniku. Ich smak na tym nie traci, za to dużo prościej jest je wykonać.

A mi osobiście bardziej smakuje bounty w białej czekoladzie. Przetestujcie sami :) 

 
1 , 2