WeekendowaPiekarnia
Kategorie: Wszystkie | przepisy | wydarzenia
RSS
wtorek, 20 kwietnia 2010
Nie wiem co takiego jet w tym chlebie, ale piekę go na okrągło. Nie wiem nawet który raz z kolei go piekę, czwarty, piąty... ale nie mam go jeszcze dosyć. Dziwię się, bo przebił nawet Borodinskiego, którego bardzo polubiłam i często ostatnio piekłam :) A to w końcu to tylko woda, mąka żytnia, mąka pszenna i sól.

Jeszcze tak nie miałam z żadnym chlebem. Wygląda na to, że trafiłam na mój idealny przepis. I dopóki moje uwielbienie do tego smaku nie minie, wszelkie inne niewypróbowane receptury będą musiały cierpliwie czekać.

Przepis z książki Local Breads Daniela Leadera podała na Cinie Syso.



Składniki na foremkę długości 20 cm.

Wieczorem w przed dzień pieczenia przygotować zaczyn:
30 g aktywnego zakwasu,
90 g mąki żytniej razowej,
90 g wody
Wymieszać na pastę i odstawić na 8-12h.

Rano dodać:
165 g wody,
250 g mąki pszennej białej,
5 g soli

Dokładnie wymieszać, można mikserem, ja to robię łyżką. Odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (2-4h).
Foremkę wysmarować masłem, wysypać otrębami i przełożyć ciasto. Przykryć i odstawić na wyrośnięcia, aż ciasto wypełni foremkę po brzegi (kolejne 2-4h).
Chleb piec 15-20 minut w 240 stopniach. Wyjąć z foremki i dopiekać w 200 stopniach, aż bochenek będzie rumiany i będzie wydawał głuchy odgłos po ostukaniu.
Tagi: zakwas
21:30, aklat
Link Komentarze (16) »
środa, 07 kwietnia 2010
Na święta przyjechała do mnie siostra :) i przywiozła ze sobą, między innymi, przepis na to cudo: pyszny, karmelowo-kawowy likier Baileys.

Likier robiłam z pamięci i dałam więcej kawy niż było pierwotnie w przepisie. Ale taki, mocno kawowo, smakuje równie dobrze.

Przepis Polki podpatrzony u Cudawianki.



Składniki:

1/4 litra wódki,
puszka mleka skondensowanego słodzonego,
1/2 puszki mleka skondensowanego niesłodzonego,
1 łyżka ekstraktu wanilii,
2 łyżki kawy rozpuszczalnej

Puszkę mleka skondensowanego słodzonego gotować przez ok. 3-4 h. Ostudzić i dopiero otworzyć. Kawę zaparzyć odrobiną wrzątku i połączyć wszystkie składniki, dodając według smaku więcej wódki lub mleka niesłodzonego. Przelać do butelki i schłodzić w lodówce. 
piątek, 02 kwietnia 2010
Ten wesoły, kolorowy pasztet świetnie nadaje się nie tylko na Święta, wspaniale ożywi każde wiosenne śniadanie. Nie muszę chyba pisać, że jest pyszny i upiekłam go już drugi raz pod rząd. Trochę przy nim zachodu i sporo naczyń do pozmywania, ale końcowy efekt całkowicie to rekompensuje.

Chciałabym Wam życzyć spokojnych, rodzinnych Świąt i oczywiście mokrego Śmigusa Dyngusa :)



Składniki:

szklanka białej fasoli lub ciecierzycy,
1 cebula,
2 ząbki czosnku,
3 jaja,
2 średniej wielkości buraki,
2 średniej wielkości marchewki,
4 łyżki kaszy manny,
1 łyżka masła,
olej
zmielony kminek
sól, pieprz

Fasolę namoczyć przez noc. Następnego dnia ugotować do miękkości (do gotowania dodaję często liść laurowy i ziele angielskie). Ugotować osobno buraki w łupinach i marchew.
Cebulę drobno pokroić i podsmażyć na maśle i odrobinie oleju. Pod koniec smażenia dodać posiekany czosnek i całość przełożyć do ostudzonej fasolki. Fasolę zmiksować, najlepiej 'żyrafą', doprawić do smaku solą, pieprzem i kminkiem. Dodać jajka i całość dokładnie wymieszać.
1/2 masy przełożyć do osobnej miski (do niej nie trzeba już nic dodawać). 1/2 pozostałej masy przełożyć do kolejnej miski i dodać do niej obrane i pokrojone na kawałki buraki. Do drugiej części masy dodać pokrojone na kawałki marchewki. Obie kolorowe masy zmiksować osobno na gładko. Do buraczkowej i marchewkowej masy dodać po 2 łyżki kaszy manny i dokładnie wymieszać.
Do foremki o długości 20 cm (użyłam silikonowej, której nie trzeba smarować masłem i obsypywać bułką) przełożyć najpierw masę buraczkową, wyrównać i nałożyć masę marchewkową. Na wierzchu rozprowadzić białą masę. Piec ok. 50 minut w 180 minutach, aż patyczek wpity w środek będzie suchy.

Masę można też podzielić na 3 równe części i do trzeciej dodać szpinak, groszek lub fasolkę, żeby powstał zielono-pomarańczowo-czerwony pasztet. Choć mi bardziej podoba się taka wersja :)