WeekendowaPiekarnia
Kategorie: Wszystkie | przepisy | wydarzenia
RSS
piątek, 31 lipca 2009

Ostatnio los mi nie sprzyja i ciągle przytrafiają mi się niezbyt miłe sytuacje. Częściowo wynika to z mojej winy i winy mojego gapiostwa, a częściowo... sama nie wiem. Na dodatek dowiedziałam się dzisiaj, że moje plany zawodowe legły w gruzach i pilnie potrzebowałam czegoś na pocieszenie. Picie czegoś mocniejszego w południe to dla mnie ciut za wcześnie, wiec zdecydowałam się zrobić coś pysznego do jedzenia.

I wiecie co? Trochę pomogło :)

Składniki:

20 dag ugotowanych ziemniaków,

20 dag półtłustego twarogu,

1 jajko,

1/2 - 3/4 szklanki mąki,

12-18 moreli (zależnie od wielkości),

1 łyżka cukru

Morele umyć, przekroić wzdłuż i wyjąć pestkę. Do środka każdej moreli nasypać odrobinę cukru.

Ziemniaki i twaróg rozdrobnić widelcem, i wyrabiać przed chwilę ręką. Cały czas wyrabiając dodać jajko, a następnie mąkę, żeby powstało zwarte, lekko lepiące ciasto. Ciasto zrolować i podzielić na kawałki, z każdego formować niezbyt grupy placuszek, kłaść na środek morelę i zlepiać brzegi (mi wyszło 14 knedli).

Knedle gotować w osolonej wodzie, od momentu wypłynięcia na powierzchnię ok. 1-2 minut.

Podawać z bułką tartą przesmażoną na maśle, bitą śmietaną lub z czym kto lubi.

sobota, 25 lipca 2009

Ten przepis jest już pewnie wszystkim znany, ale ja odkryłam go dopiero dziś. Edysia zaproponowała podobny dymek w Weekendowej Cukierni już kilka tygodni temu, i w końcu zdecydowałam się go upiec, w trochę zmienionej wersji, bo z wiśniami.

I tak jak się spodziewałam dymek jest pyszny, kruche ciasto jest na prawdę kruche, beza słodka, a wiśnie lekko kaskowate. Całość wspaniale się razem komponuje :)

Inne dymki można obejrzeć tutaj u Zawszepolki. A ja wykorzystałam proporcje podane przez Karolcię z For the body and soul..., odrobinę je zmieniając.

Kruche ciasto:

3 szklanki mąki,

250 g masła,

szczypta soli,

3 łyżki cukru,

2,5 łyżeczki proszku do pieczenia,

6 żółtek

Owocowa warstwa:

40 dag wydrylowanych wiśni,

1 łyżka mąki ziemniaczanej,

1 łyżka kakao

Beza:

4 białka,

szczypta soli,

1 szklanka cukru,

3 łyżki mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka soku z cytryny

Mąkę wymieszać z solą, proszkiem i cukrem, dodać pokrojone w kawałki masło i zmiksować, aż powstaną grudki ciasta. Dodać żółtka i dalej miksować, pod koniec zagnieść ciasto ręką. Podzielić na dwie części i połowę schłodzić w zamrażalniku. Z reszty odrywać kawałki ciasta, rozkładając je równomiernie na dno formy.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wstawić foremkę i podpiec kruche dno 15-20 min.

Wiśnie wymieszać z mąką i odstawić.

Białka ubić ze szczyptą soli, dodając po trochu cukru. Pod koniec dodać mąkę i sok z cytryny.

Na podpieczony spód wyłożyć wiśnie i oprószyć je kakao. Kruche ciasto wyjąć z zamrażalnika i połowę zetrzeć na tarce na wiśnie. Ułożyć warstwę z ubitych białek i zetrzeć resztę ciasta.

Piec ok. 1h. U mnie było to 50 min, a po 30 min musiałam przykryć wierzch folią, żeby się nie przypalił.

piątek, 24 lipca 2009

Tapioka zawsze kojarzy mi się z filmem 'Benny i Joon', w którym Joon (grana przez Mary Stuart Masterson) zawsze gdy ma zły nastrój ma ochotę na deser z tapioki. A ja przez długie lata (odkąd pierwszy raz film obejrzałam) zastanawiałam się jak właściwie tapioka smakuje. I w końcu sama mogłam się przekonać, gdy wypatrzyłam te kuleczki w sklepie.

Pierwsze moje organoleptyczne zetknięcie z tapioką nie było zbyt zachęcające. Nie dopilnowałam jej i lekko się przypaliła i potem miałam deser o zapachu przypalonego mleka, bleee ;-) Przy drugiej próbie tapioka wyszła dobra ale zbyt gęsta i za sztywna i dopiero przy kolejnej udało mi się uzyskać odpowiedni smak i konsystencję. I choć można ją jeść jeszcze ciepłą na śniadanie czy podwieczorek, ja wolę lekko schłodzoną z owocami, które można przesmażyć z cukrem lub zmiksować na mus.

A tutaj trochę informacji o tapioce.

Składniki (na 2 porcje):

4 łyżki tapioki,

2 łyżki cukru,

1 łyżeczka cukru waniliowego,

mleko

szklanka owoców (wiśni, truskawek, jagód),

2-3 łyżki cukru

Tapiokę zalać mlekiem lub wodą, tak żeby były całkowicie przykryte i zostawić na noc w lodówce. Następnego dnia dolać mleka, dodać cukier zwykły i waniliowy i gotować na małym ogniu. Kuleczki tapioki powinny być przezroczyste, a płyn niezbyt gęsty, w trakcie gotowania można dolewać mleka. Tapioka po ostudzeniu trochę stężeje. Jeszcze ciepła tapiokę przełożyć do szklaneczek lub pucharków i schłodzić w lodówce.

W między czasie rozdrobnione i zasypane cukrem owoce (u mnie wiśnie) przesmażyć na patelni, aż zmiękną i odparują część soku. Owoce ostudzić.

Przed samym podaniem tapiokę przybrać owocami.

wtorek, 21 lipca 2009

Semifreddo czyli na wpół zmrożony lodowy deser. A w tym przypadku pyszne połączenie śmietankowej, lekkiej jak pianka masy z kruchymi bezami i kwaskowymi malinami. Idealne na upały. Szkoda tylko, że pogoda dziś nie dopisała i po niebie przewalają się ciężkie deszczowe chmury :)

Semifreddo nie powinno być mocno zmrożone, tak jak tradycyjne lodu. Według przepisu powinno się je mrozić 2 godziny, ale jeśli dłużej zostało w zamrażalniku, przed podaniem można je pozostawić kilka minut na talerzykach w temperaturze pokojowej, żeby nabrały odpowiedniej temperatury.

Przepis Liski z niewielkimi zmianami.

Składniki:

500 ml śmietany kremówki (36%)

2 jajka,

6 łyżek drobnego cukru,

1 łyżka cukru waniliowego,

100 g pokruszonych bez,

100 g mrożonych malin - lekko rozdrobnionych

Jajka umyć i sparzyć. Ubić je z 4 łyżkami cukru i cukrem waniliowym na puszystą, prawie białą masę. W osobnej misce ubić na sztywno śmietankę z 2 łyżkami cukru. Do śmietany dodać jajka i ostrożnie wymieszać plastikową szpatułką. Dodać bezy i maliny i delikatnie wymieszać. Prostokątny pojemnik (o pojemności 1,5l) wyłożyć folią spożywczą i przelać do niego masę. Schłodzić w zamrażalniku 2-3 h.

Gotowe semifreddo wyjąć z pojemnika, odwinąć folię i kroić w grube plastry.

sobota, 11 lipca 2009

Nie wiem jakimi słowami opisać smak tego ciasta. Połączenie mocno czekoladowego ciasta z kremowym sernikiem i kwaskowymi malinami. Hmmmm... poezja!

W zeszłym roku próbowałyśmy z siostrą upiec sernikobrawnies ale z wiśniami i przez moje gapiostwo (nie włożyłam rusztu do kombiwaru) ciasto nie wyszło. Nijak nie chciało nam się upiec od spodu :) ale nie zrażone zjadłyśmy tylko apetycznie upieczoną górę :)

Tym razem ciasto udało się pierwszorzędnie i po całym domu rozszedł się wspaniały aromat :) Zresztą chyba wszyscy już sernikobrownies piekli, wiec wcale nie muszę go zachwalać :)

Przepis Nigelli podany przez Liskę na Cincinie, w którym zmniejszyłam tylko ilość cukru.

Składniki:

400 g sera śmietankowego,

200 g gorzkiej czekolady,

200 g masła,

300 g cukru,

5 jajek,

110 g mąki,

1 łyżeczka cukru waniliowego,

120 g malin

Ser utrzeć z 100 g cukru i cukrem waniliowym i 2 jajkami.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. W misce utrzeć masło i 200 g cukru na puszystą masę. Cały czas miksując dodawać po jednym jajku. Wlać rozpuszczona czekoladę i na końcu wymieszać z mąką.

Foremkę (20x30 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i wlać 2/3 czekoladowego ciasta. Wylać na to masę serową. Na wierzch wyłożyć pozostałe ciasto czekoladowe i maliny. Piec 40-60 min i przed pokrojeniem ostudzić.

Przed pieczeniem lekko wymieszałam końcem noża obie masy na wierzchu i piekłam 45 minut.

środa, 08 lipca 2009

W końcu dojrzałam do zmiany i ucztując zyskało nową szatę graficzną. Zmiana to niewielka, ale długo nad nią myślałam, długo obmyślałam nową koncepcje, kolorystykę. Plany miałam ambitne, ale rozbiły się niestety o moją znajomość css-a, więc postawiłam na prostotę. I oto jest, mój nowy (stary) blog :)

A przy okazji pyszne, lekko maślane muffinki z czereśniami. Właściwie upiec je można z dowolnymi owocami. Edysia u której zauważyłam je po raz pierwszy upiekła je z porzeczkami, a oryginalny przepis zamieściła Bajaderka na Cincinie. Polecam!

Z podanych proporcji wyszło mi 10 muffinek.

Suche składniki:

2 szklanki maki,

1/2 szklanki drobnego cukru,

1 łyżka proszku do pieczenia,

szczypta soli

Mokre składniki:

90 g rozpuszczonego masła,

2 jajka,

1/2 szklanki maślanki,

1 łyżeczka esencji waniliowej

Dodatkowo:

garść czereśni,

cukier puder

W osobnych miskach wymieszać suche i mokre składniki. Masę maślankowo-jajeczną przelać do miski z mąką i wymieszać niezbyt starannie widelcem. Foremki do muffinek wypełniać ciastem do 3/4 wysokości, w środek każdej wcisnąć czereśnię. Piec ok. 30 min. w 180 stopniach.

Muffinki ostudzić i posypać cukrem pudrem.

 
1 , 2